2016-05-30
Nowa specustawa pogrąży branżę wiatrową?

W dniu 19 lutego 2016 r. wpłynął do Sejmu projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, określanej mianem specustawy wiatrowej – 30 marca projekt uzyskał poparcie Komisji Infrastruktury, a 18 maja zakończył się drugi etap prac legislacyjnych. Jednak zdaniem zarówno członków sejmowej komisji, jak i przedstawicieli inwestorów z branży wiatrowej przyjęte w projekcie rozwiązania mogą mieć bardzo negatywne skutki dla rozwoju sektora energetyki wiatrowej. 

Wiceszef Komisji Infrastruktury, Paweł Olszewski z Platformy Obywatelskiej, przekonuje, iż przyjęcie ustawy w proponowanym kształcie będzie wyrokiem śmierci na elektrownie wiatrowe, a także “zabójstwem dla firm i dla ludzi, którzy w nich pracują”. Również przedstawiciele inwestorów z branży wiatrowej uznają jej zapisy za potencjalnie katastrofalne w skutkach dla przyszłości sektora energetyki wiatrowej w Polsce. Jakie konkretnie rozwiązania skłaniają przeciwników projektu do tak kategorycznych, kasandrycznych ocen? Czy wszystkie postulowane zmiany należy uznać za wyłącznie negatywne?

Definicja elektrowni wiatrowej

Jednym z głównych założeń projektu jest wprowadzenie do polskiego prawa definicji elektrowni wiatrowej. W myśl proponowanej regulacji byłaby to budowla w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, składająca się co najmniej z fundamentu, wieży oraz elementów technicznych, o mocy większej niż mikroinstalacja (w praktyce oznacza to moc przekraczającą 40 kW[1]). Ponadto projekt określa, jakie części konstrukcji traktować należy jako jej elementy techniczne. Są to w szczególności: wirnik z zespołem łopat, zespół przeniesienia napędu, generator prądotwórczy, układy sterowania oraz zespół gondoli wraz z mocowaniem i mechanizmem obrotu.

Według zamysłu projektodawców taka zmiana zlikwiduje istniejące obecnie, a społecznie niekorzystne, rozróżnienie na część budowlaną i część niebudowlaną elektrowni wiatrowych oraz spowoduje objęcie całych konstrukcji przepisami prawa budowlanego – w szczególności dotyczącymi użytkowania i utrzymywania obiektów budowlanych w należytym stanie technicznym czy odnoszących się do katastrof budowlanych. Dzięki temu w sytuacji, gdy dojdzie np. do oderwania się którejkolwiek części elektrowni np. łopaty, zostanie to uznane za katastrofę budowlaną i objęte odpowiednią interwencją nadzoru budowlanego.

Lokalizacja

Kolejną proponowaną zmianą jest wprowadzenie ograniczenia w zakresie obszaru, na jakim elektrownie wiatrowe będą mogły być zlokalizowane. Zgodnie z projektem odległość tego typu budowli od budynków mieszkalnych oraz obszarów cennych przyrodniczo (parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000 oraz leśnych kompleksów promocyjnych) nie będzie mogła być mniejsza niż  10-krotność wysokości danej konstrukcji wiatrowej. Sposób obliczania wysokości elektrowni został precyzyjnie określony. Pomiaru należy dokonać od poziomu gruntu do najwyższego poziomu budowli, wliczając w to elementy techniczne, takie jak wirnik wraz z łopatami. Z tego względu na inwestora nałożony zostanie obowiązek przedstawienia w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę dodatkowych dokumentów wskazujących na spełnienie wskazanych wyżej warunków lokalizacyjnych planowanej elektrowni.

Autorzy projektu podkreślają, iż obecnie nie funkcjonują jednoznacznie brzmiące zasady służące do określania bezpiecznej lokalizacji elektrowni wiatrowych. Brakuje rozwiązań dopuszczających maksymalne natężenie generowanego przez elektrownie hałasu (w tym infradźwięków), jak i sposobu jego pomiaru. Zdaniem projektodawców obowiązujące w tej mierze normy są niewystarczające, odnoszące się do dopuszczalnych poziomów hałasu dla poszczególnych rodzajów zabudowy. Skuteczna ochrona obszarów zamieszkanych przez ludzi czy stref szczególnie cennych przyrodniczo wymaga ich zdaniem wprowadzenia precyzyjnych i jasnych kryteriów. Za takie uznano określenie minimalnej odległości, w jakiej mogą funkcjonować elektrownie wiatrowe od chronionych terenów, jako dziesięciokrotność całkowitej wysokości danej konstrukcji. Zgodnie z badaniami, na jakie powołują się projektodawcy[2] , to właśnie w takiej odległości będą spadać elementy wyrzucone przez łopaty wirnika (np. zmrożony śnieg) oraz oderwane fragmenty łopat.

Wydaje się, iż właśnie to konkretne rozwiązanie spędza sen z powiek przedstawicielom branży wiatrowej. W praktyce oznacza bowiem, iż elektrownie wiatrowe nie będą powstawać w promieniu 1,5-2 km od wskazanych w ustawie zabudowań i obszarów cennych przyrodniczo – przykładowo wysokość konstrukcji wiatrowej Vestas o mocy 3,45 MW może nawet przekraczać 200 metrów. Zgodnie z obliczeniami Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej taki zapis spowoduje, iż terytorium, na którym będzie można w Polsce przeprowadzać inwestycje związane z budową i eksploatacją elektrowni wiatrowych zmniejszy się do 1 proc. Innymi słowy, na 99 proc. powierzchni kraju tego rodzaju inwestycje nie będą możliwe. Nie trudno się domyślić, że o ile przedstawione wyliczenia są zgodne z rzeczywistością, zahamuje to dynamiczny obecnie rozwój polskiej energetyki wiatrowej.

Pozwolenie na eksploatację

Zapisy specustawy przewidują również, iż przed rozpoczęciem użytkowania elektrowni wiatrowej konieczne będzie uzyskanie dodatkowego zezwolenia na eksploatację, wydawanego przez Urząd Dozoru Technicznego (UDT). W tym celu inwestor zobowiązany będzie zebrać stosowną dokumentację (m.in. instrukcję eksploatacji elektrowni wiatrowej czy odpowiednie schematy elektryczne, hydrauliczne i pneumatyczne), która będzie stanowiła załącznik do wniosku. Po jej otrzymaniu Urząd Dozoru Technicznego dokona sprawdzenia kompletności i prawidłowości przedłożonej dokumentacji, oceni jej zgodność z wyposażeniem elektrowni, sprawdzi stan techniczny budowli, jak również przeprowadzi próby funkcjonowania systemów i układów. Wydana decyzja zachowa ważność przez okres dwóch lat. Po upływie 18 miesięcy inwestor uzyska możliwość wnioskowania o jej przedłużenie na okres kolejnych 2 lat. Za przeprowadzone postępowanie UDT pobierze opłaty, które nie będą mogły przekroczyć 1 proc. wartości inwestycji wybudowania danej elektrowni wiatrowej. Warto nadmienić, iż eksploatacja elektrowni wiatrowej bez uprzedniego uzyskania stosownego zezwolenia zagrożona zostanie karą pozbawienia wolności do lat 2[3].

Konkluzje

Poza wymienionymi obciążeniami projekt ustawy nakłada na inwestora szereg innych jeszcze obowiązków. W szczególności wymienić tu należy generalną powinność utrzymania elektrowni wiatrowej w należytym stanie technicznym, konieczność uzyskania zgody Urzędu Dozoru Technicznego na przeprowadzenie naprawy lub modernizacji elementów technicznych konstrukcji (niestanowiących robót budowlanych) czy konieczność zawiadamiania UDT o każdym niebezpieczeństwie uszkodzenia elektrowni lub nieszczęśliwym wypadku związanym z jej eksploatacją.

Nie ulega wątpliwości, iż regulacje normujące lokalizację oraz funkcjonowanie elektrowni wiatrowych powinny uwzględniać interesy zarówno inwestorów, jak i mieszkańców żyjących w pobliżu konstrukcji wiatrowych. Nie można również zapominać o ochronie obszarów cennych przyrodniczo czy wpływie inwestycji na sytuację lokalnych społeczności (w tym sektorze energetyki pracuje ok. 8 tys. osób) oraz na budżety poszczególnych samorządów gminnych (według twierdzeń Wiceprezesa Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Grzegorza Skarżyńskiego branża wiatrowa generuje co roku wpływy podatkowe dla sektora rządowego i samorządowego w kwocie 630 milionów złotych). Często interesy te są sprzeczne. W obecnym kształcie omawiany projekt nie zapewnia ich poszanowania w zrównoważony sposób, zbytnio godząc w interesy inwestorów, a tym samym w dalszy rozwój branży wiatrowej w Polsce.  

Istnieje szansa, iż ze względu na niezwykle silny głos sprzeciwu, Sejm nie zdecyduje się na uchwalenie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Jeśli jednak weszłaby ona w życie, wówczas inwestorom pozostanie jedynie ruszyć na północ i spojrzeć na niespokojną, wzburzoną morskim wiatrem, taflę Bałtyku.

 


[1] Art. 2 pkt 19 ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii (Dz.U. poz. 478).

[2] „Opinia dotycząca zagrożeń związanych z eksploatacją i awariami turbin wiatrowych” autorstwa prof. dr hab. Grzegorza Pojmańskiego z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

[3] W dodatkowym sprawozdaniu z dnia 19 maja 2016 r. sejmowa Komisja Infrastruktury wniosła o usunięcie tej regulacji karnej z projektu ustawy.




Dodaj komentarz
Nick/Pseudonim
E-mail (ukryty)
WWW
Treść
Subskrybuj

Powiadamiaj mnie o nowych komentarzach do tego artykułu
E-mail (ukryty)


Bądź na bieżąco

Możesz zaprenumerować ten blog. Wpisz adres e-mail, a powiadomienie o nowym wpisie dostaniesz na swoją skrzynkę. 


O serwisie
  • Prezentujemy i omawiamy prawną stronę elektroenergetyki, gazownictwa, ciepłownictwa i sektora wydobywczego.
  • Śledzimy legislację i komentujemy działania URE i UOKiK oraz największych graczy rynkowych.
  • Analizujemy orzecznictwo krajowe i europejskie dotyczące naszego sektora.
O autorach
Ostatnie komentarze
Milena Kazanowska-Kędzierska komentuje Przedsiębiorco paliwowy, utrzymaj swoją koncesję
Milena Kazanowska-Kędzierska komentuje Dlaczego odbiorcy przemysłowi nie skorzystali z ulgi?
Archiwum
Tagi
Poznaj inne nasze serwisy

Blog EuroZamowienia.pl
Blog IPwSieci.pl
Blog kodeksWpracy.pl
Blog PrawoMówni.pl
Blog LepszaTaktyka.pl

Ta strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania strony. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo poprzez ustawienia przeglądarki lub wyrażenie zgody poniżej. Możliwe jest także wyłączenie cookies poprzez ustawienia przeglądarki, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej w naszej polityce prywatności.



Akceptuję